Cieniowanie w rysunku: kolory – część III

Marzec 20th, 2019 / Podstawy Ilustracji

Z naszą serią o cieniowaniu przechodzimy na wyższy poziom wtajemniczenia i niniejszy post wyjaśniać będzie techniki i zasady budowania iluzji głębi w pracy z użyciem koloru. Omówimy w nim ogólne zasady jak i poszczególne metody uzyskiwania takich efektów w różnych technikach tradycyjnych jak i w malarstwie cyfrowym.

Pamiętajcie, że warto najpierw poznać podstawy, dlatego jeśli jeszcze nie czytaliście, rzućcie koniecznie okiem na poprzednie nasze posty w tej serii.

Ale do rzeczy. Jeśli chodzi już o kolor, czyli nasz dzisiejszy temat, wiele zależy od tego, co cieniujemy i z jaką kolorystyką pracy mamy do czynienia.

Przede wszystkim należy unikać nakładania samej czerni i szarości (zwłaszcza czerni!). Taki zabieg często sprawia wrażenie brudnych, przygaszonych kolorów – szczególnie w malarstwie akwarelowym. Poza tym czarne cienie sprawiają wrażenie płaskich. Starajcie się je raczej budować z kilku kolorów, zwłaszcza, jeśli zacieniony obszar składa się z miejsc o właśnie kilku kolorach. Dziwnie będzie wyglądało pociągnięcie ich wszystkich jednym burym odcieniem, jedną płaską plamą. Zwróćcie uwagę na Wasze bezpośrednie otoczenie – niewiele cieni ma autentycznie szary lub czarny kolor. Zazwyczaj jest to po prostu jakiś ciemny ton sąsiedniego koloru.

Bardzo łatwym sposobem na zacieniowanego obszaru jest zmiana jego tonu – pogłębienie go.

cieniowanie kolorem Turdus Concept

W wielu technikach malarskich możemy odczekać chwilę, by farba wyschła i nałożyć ją jeszcze raz. Jest to tak zwane lawowanie (cieniowanie i nakładanie warstw koloru). Metody tej używamy w technikach wodnych (akwarelach, tuszu), czyli przy farbach o małym kryciu. Sprawdza się ona również przy markerach alkoholowych oraz pastelach (lawowanie suche). Przy akrylach i olejach możemy zastosować laserunki i także nakładać cienkie warstwy farby jedne na drugie – analogicznie wprowadzi nam to efekt trójwymiarowości.

Rysując kredkami, możemy podobnie jak ołówkami zmieniać nasilenie nacisku kredki i w ten sposób różnicować natężenie koloru. Możemy też po prostu sięgnąć po ciemniejszą o ton kredkę, pastel lub farbę, jeśli mamy je w palecie, lub zmieszać odpowiedni odcień. W malarstwie cyfrowym używamy pędzla o tym samym kolorze ze zwiększoną przezroczystością lub zmieniamy kolor pędzla na kole koloru na ciemniejszy o ton. Wspomniane metody sprawdzą się nie tylko w przypadku cieniowania, ale również przy zastosowaniu perspektywy powietrznej, w której przedmioty bliżej nas są nasycone i wyraźne, a te dalsze stają się bardziej blade i niewyraźne.

Z budowaniem cieni dobrze jest poeksperymentować, by nabrać nieco wprawy i wypróbować różne metody. W zależności od tego, co będziemy cieniować, raz sprawdzi się lepiej jedna, raz inna metoda. Oto kilka innych, mniej oczywistych niż zastosowanie koloru o ton ciemniejszego:

  • zacienione miejsca możemy zaznaczyć nakładając kolor komplementarny (dopełniający) – sprawdzamy go sobie na kole koloru – jeśli nie wiesz jak go wyszukać, rzuć okiem tutaj. Kolor komplementarny leży naprzeciwko już użytego przez nas koloru i ma to do siebie, że zmieszany razem z nim zmniejszy jego saturację, czyli nasycenie. Prościej mówiąc, użyty przez nas kolor będzie bardziej przytłumiony. Gdyby zmieszać kolory komplementarne 1:1, wyszedłby z tego kolor szary. Jeżeli dla przykładu malujemy zielony liść, możemy użyć zimnego odcienia koloru czerwonego. Dlaczego zimnego? Ponieważ cienie mają chłodny odcień.
  • Idąc tym tropem, przechodzimy do kolejnego sposobu, jaki możemy wypróbować w swojej pracy: cieniowanie błękitami i fioletami. Skoro cienie są chłodne, czasem sprawę może załatwić po prostu nałożenie wspomnianych przed chwilą chłodnych kolorów.
Cieniowanie kolorem 2 Turdus Concept
Płatki pocieniowane zostały kolorem niebieskim, natomiast listki kolorem czerwonym.
  • Cień możemy nałożyć również używając koloru pokrewnego (są to kolory leżące na kole tuż obok tego, który wybraliśmy) Dla przykładu można podać cieniowanie skóry. Jeżeli malujemy/rysujemy osobę z jasną karnacją, cienie możemy wykonać kolorem brązowym. A jeśli dodamy do tego jeszcze nieco niebieskiego, uzyskamy nawet jeszcze więcej głębi.
cieniowanie kolorem 3 Turdus Concept
Ogień również jest klasycznym przykładem cieniowania kolorami analogicznymi.

I tu właśnie jeszcze raz wspomnę o tym, że tworzenia cieni w kolorowych pracach trzeba się po prostu nauczyć metodą prób i błędów. Tak, aby zyskać pewne wyczucie, co będzie wyglądało dobrze, a co gorzej i z której metody skorzystać przy danej ilustracji.

Nieco prościej rzecz ma się w malarstwie cyfrowym, ponieważ mając zdjęcie referencyjne, możemy sobie nieco ułatwić życie i wybierać kolory, klikając próbnikiem koloru (zazwyczaj jest to w programach ikona w kształcie pipety) na naszej “refce”. Jak już wspominałam w poprzednim poście, jest również inny sposób – możemy wręcz całą naszą pracę wykonać w odcieniach szarości i dopiero na koniec pokryć ją kolorem, wykorzystując odpowiednie krycie warstwy (w programach bez warstw możemy poeksperymentować z przezroczystością kolorowego pędzla).

cieniowanie kolorem cyfrowe Turdus Concept
W tej ilustracji wektorowej odpowiednie odcienie zostały naniesione plamą barwną.

Podsumowując, cieniowanie jest procesem wymagającym sporych nakładów pracy. Jeśli uczymy się dopiero rysunku – wykonanie bardzo złożonej hiperrealistycznej ilustracji dostarczy nam około 80% nauki przy budowaniu kompozycji, zachowaniu odpowiednich proporcji i naniesieniu zarysu cieniowania. Przy dokładnym cieniowaniu nauczymy się ok 20%, ponieważ jest to po prostu żmudne nanoszenie odpowiednich odcieni.

Niemniej jednak jest to element nauki, na który również w pewnym momencie musimy zwrócić swoją uwagę. To, jak duże będzie to dla Was mieć znaczenie, oczywiście zależy od tego, w którą stronę chcecie zmierzać ze swoją twórczością. Hiperrealista musi w pewnym momencie wykonywać jedynie prace pochłaniające od kilku do kilkudziesięciu godzin. Z drugiej jednak strony rysownikowi kreskówek ta umiejętność nie będzie aż tak niezbędna. Wystarczą mu jedynie podstawowe zasady cieniowania, ponieważ jego dzieła nie są pod tym względem tak złożone.

W tym ostatnim aspekcie mogę dać Wam tylko jedną radę: wsłuchajcie się w to, co Wam w duszy gra i spróbujcie uchwycić to w swoim szkicowniku. Powodzenia! Chętnie obejrzę Wasze prace. Koniecznie wklejcie mi linki do nich w komentarzu lub podzielcie się na Rysunkowej Grupie Wsparcia. Jeśli jeszcze Was tam nie ma, koniecznie dołączcie do naszej społeczności. Do przeczytania w kolejnym wpisie!