Nauka rysunku okiem laika

Październik 3rd, 2018 / Podstawy Ilustracji

Pierwsze dwa dni wyzwania Inktober za nami, wiele osób ze znanego mi otoczenia rysuje, maluje, ogólnie rzecz ujmując – tworzy . Ja swoje ostatnie próby przeniesienia prostych i tych bardziej skomplikowanych kształtów na papier miałem już dobrych parę lat temu. Razem z Kasią zabraliśmy się wtedy za rysowanie martwej natury; ot, proste szkice pudełek po herbacie czy kubków, w których tę herbatę zazwyczaj pijemy. Nic pozornie skomplikowanego, jednak dosyć trudnego dla osoby, która nie zajmuje się tym na co dzień; ma nie wyćwiczoną rękę i brak biegłości w uchwyceniu tych wszystkich niuansów, które odróżniają bazgroły od dobrego szkicu.

rysunek techniczny Turdus Concept

Jednak Kasia powtarza, tak jak i wiele innych osób działających w tej materii, że rysować może się nauczyć każdy. Nie jest to zastrzeżona, tajemna wiedza dostępna jedynie wybranym. I jest to jak najbardziej prawidłowe twierdzenie, bo z rysunkiem jest jak z większością długo praktykowanych rzeczy – im więcej prób i podejść, tym lepsze rezultaty po jakimś czasie. I chociaż z tego wszystkiego pozornie zdaję sobię sprawę, to rzadko ręka i oko podążają za tymi wyobrażeniami, które chcę przenieść na papier, a efekty są znacznie gorsze od oczekiwań. Z tego też powodu postanowiłem, że w miarę możliwości i sił sam spróbuję, z Kasi pomocą, nauczyć się rysować.

Rysowanie – tylko właściwie po co?

W Turdusie poza aspektami technicznymi związanymi z funkcjonowaniem strony internetowej zajmuję się przygotowaniem i wykonaniem nadruków metodą sitodruku. To od jakiegoś czasu nie tylko zajęcie o podłożu czysto zawodowym, ale również hobbystycznym. Przenoszę za pomocą farby i sita projekty, które wykonuje Kasia. Obserwowanie tego, jak codziennie powstają najróżniejsze rysunki uzmysłowiło mi, że również chciałbym osiągnąć chociaż w połowie taką biegłość operowania ołówkiem czy długopisem. W tym miejscu pojawiło się pytanie: ale właściwie po co mi ta umiejętność? Przecież nie chodzi o rywalizację z żoną, nie jest to również aż tak silnie związane z jakimkolwiek moim hobby. Wiadomo, że jako dziecko rysowałem całkiem sporo (związane to było chociażby z zajęciami szkolnymi), jednakże nigdy nie czułem potrzeby wychodzenia z rysunkiem poza ramy obowiązkowej czynności.

rysunki techniczne Turdus Concept

Odpowiedź jest prosta: obecnie często chcę rozrysować sobie plany rozmieszczenia mebli w pokoju lub zrobienia rysunku technicznego, a zwyczajnie nie potrafię zrobić tego dobrze. Jestem osobą, która wiele rzeczy woli zrobić sama (na przykład przerobić stare meble) i nie raz brakowało mi ogólnego planu działania, a dzięki dobremu rysunkowi byłoby o wiele łatwiej. W mojej głowie pojawiają się również pomysły na nadruki na koszulkach, których czasami nie potrafię tak dokładnie opisać Kasi. Wygląda to trochę tak jak w sytuacji, w której do osoby artystycznie uzdolnionej/freelancera zwraca się klient ze swoją wizją. Zdarza się niekiedy, że zleceniodawca chciałby niemal “kierować” rękami wykonawcy, wedle swojej woli. Na pewno kojarzycie przypadki, w których, w odpowiedzi na n-tą wersję projektu, otrzymujecie odpowiedź, że nie ma “efektu Wow” i czegoś mu tutaj ewidentnie brakuje, ale nie potrafi powiedzieć, czego właściwie. No właśnie, takich sytuacji chciałbym uniknąć.

Nie ucz się wszystkiego

Cały mój wywód zmierza do krótkiego podsumowania: u każdego powody nauki rysunku/malarstwa itp. są różne i do zamierzonego celu, przynajmniej moim zdaniem, podążamy odmiennymi drogami. Wiadomo, że czas nie jest nieograniczonym dobrem, dlatego lepiej wcześniej zastanowić się, dokąd chcemy dojść, by nie nadkładać drogi. Osobiście nie zamierzam poświęcać czasu na praktykowanie rysunku hiperrealistycznego a szkicowanie postaci postaram się opanować w stopniu jedynie najbardziej podstawowym. Zamiast tego zamierzam dużo więcej uwagi poświęcić szkicom brył podstawowych, a następnie bardziej złożonych, pod różnymi kątami i z różnym oświetleniem, perspektywie i tematom pokrewnym. Wszystko po to, by mój cel zrealizować.

Z rysunkiem jest jak z większością dziedzin w życiu – nie opłaca się “rozdrabniać” i przeznaczać czasu na naukę wszystkiego, ale postarać się osiągnąć mistrzostwo przynajmniej w 1-2 rzeczach (zależnie od czasu, sił i preferencji). Z tego też miejsca zachęcam każdego, kto zamierza rysować lub rysuje, ale nie wie, w którą stronę iść, by zastanowił się nad tym, co chce osiągnąć. Obserwuj,  czego rysowanie sprawia Ci największą przyjemność, jakie prace lubisz również oglądać. Być może ma to związek z innymi Twoimi zainteresowaniami albo osobistymi preferencjami. Z czego czerpiesz największą satysfakcję. Oczywiście wpisem tym chciałem podzielić się jedynie swoimi spostrzeżeniami, jako osoba pośrednio związana z rysunkiem i obserwująca działania kreatywne na co dzień. Jeżeli masz w tym momencie przemyślenia na ten temat, podziel się nimi koniecznie. Dla każdego nauka rysunku to coś innego.

Raz na miesiąc postaram się pokazać, jak wyglądają moje postępy w nauce rysunku. Serdecznie zachęcam Cię do sprawdzania moich rezultatów i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami.