Rysowanie z natury

Kwiecień 3rd, 2019 / Podstawy Ilustracji

Planując aktualną serię postów zdecydowałam się opisać następujące rodzaje źródeł referencji dla artystów:

  • rysowanie ze zdjęć
  • z natury
  • z wyobraźni
  • i mały dodatek: inspiracja twórczością innych artystów

Jako artyści powinniśmy wspomagać się wszystkimi wyżej wymienionymi rodzajami, w szczególności skupiając się na rysowaniu z natury i własnej wyobraźni. Każda z tych dróg ma swoje plusy i minusy, które warto mieć na uwadze i nie ograniczać się do wyboru jednej.

W pierwszym poście pisałam o rysowaniu ze zdjęć i zakończyłam zapowiedzią podzielenia się minusami tej metody. Właściwie, chcąc być precyzyjna, powinnam była napisać minusem, bo takowy jest jeden. Tworzenie wzorując się na zdjęciach pozbawione jest zalet rysowania z natury, a są to korzyści nieocenione w nauce rysunku.

Plusy rysowania z natury:

Nauka obserwacji:

1.Trenowanie ścieżki ręka – oko – mózg.

Nauka w tej metodzie jest dużo bardziej efektywna niż w rysowaniu za zdjęć. Dzieje się tak dlatego, ponieważ sami przekształcamy obraz z trójwymiarowego na dwuwymiarowy. Rysując z cudzego rysunku lub ze zdjęcia nie jesteśmy w stanie tego rozpracować, ponieważ cała praca w tym aspekcie już została wykonana za nas. Rysując z natury masz tuż przed nosem podstawy rysunku – perspektywa i bryły, gra światła i cienia, tworzenie kompozycji, wybór kadru. Wszystko to niesamowicie rozwija naszą zdolność postrzegania i kreatywność. Weźmy na przykład obserwację ludzi w ich naturalnych pozach: zwróćcie uwagę, że ludzie wyglądają zupełnie inaczej, kiedy pozują do zdjęć, a inaczej, gdy stoją w “środowisku naturalnym”.

kadrowanie wyobraźnią Turdus Concept

2.Ćwiczenie chwytania ulotnych momentów.

Oko ilustratora powinno być jak migawka aparatu – nie da rady się tego nauczyć rysując ze zdjęć, na których przecież nic się nie zmienia. Korzystanie z fotografii niestety rozleniwia. Można się nim wspomagać, mając na względzie atuty, jakie wymieniłam w poprzednim poście. Nie powinno to być jednak naszym podstawowym źródłem.

3.Dostrzeganie obiektów jako całości i rozbijanie ich na poszczególne elementy.

Jest to świetne ćwiczenie kreatywności. Można na przykład dostrzec pojedynczy, ciekawy wzór – dajmy na to kory brzozy – i wykorzystać go w swoim następnym obrazie jako element tła. Jest to świetny sposób na rozruszanie swoich zwojów mózgowych.

  • Dodanie sobie odwagi. Rysując w plenerze, ale też i z bezpośredniego otoczenia, wychodzimy ze swojej strefy komfortu. Niejako “rozkręcamy się” w rysowaniu – staje się ono szybsze, bardziej intuicyjne i o wiele bardziej naturalne. Niesamowicie działa na człowieka przełamanie wstydu i rozpoczęcie rysowania w miejscu publicznym. W tym miejscu mała uwaga: jeśli już rysujecie ludzi, warto być dyskretnym. Polecam okulary przeciwsłoneczne, patrzenie ponad kimś (przydaje się dobre widzenie obwodowe) lub wybranie osoby bardzo zajętej (np. swoim smartfonem). Można poprosić o zgodę, ale wtedy ludzie zaczynają zachowywać się nienaturalnie i po zabawie. Szybkie szkice sylwetki, które nie oddają podobieństwa i tak możecie umieścić online.
  • Wspomniane już powyżej pobudzenie kreatywności: musimy chociażby wyszukać odpowiedni kadr, a jeśli nie korzystamy z własnych zdjęć, nie mamy takiej możliwości. Często możemy też obejrzeć i narysować dany obiekt pod różnymi kątami, co rozbudowuje naszą bazę danych na temat danego przedmiotu.

Przefiltrowanie wszystkiego co widzimy przez własne zdolności poznawcze i naszą wrażliwość. Możesz mieć inne podejście/wizję niż fotograf, który zrobiłby zdjęcie tego samego miejsca, które rysujemy.

Rodzaje rysowania z natury

  • tworzenie na podstawie swojego najbliższego otoczenia – noszenie przy sobie szkicownika – rysowanie swojego kubka, ręki, która nie rysuje, przyborów, które leżą na biurku, znajomej osoby siedzącej obok – niech to będzie pierwszy krok, pierwsze podejście do uczynienia szkicowania jak najbardziej naturalnym.
  • rysowanie martwej natury – pudełka, kompozycji z przedmiotów codziennego użytku i draperii. Nie ma to jak stara, dobra martwa natura, by nauczyć się podstaw perspektywy, proporcji, kadrowania i budowania kompozycji.
  • rysowanie w plenerze – architektura, krajobraz i rysowanie ludzi.
budowanie kompozycji Turdus Concept

Technika

Zawsze, nieważne z czego rysujecie, zaczynajcie od szkicu.  By był on poprawny, pamiętajcie o podstawowych zasadach:

  • mierzenie za pomocą ołówka: sprawdźmy, ile latarni znajduje się w ścianie budynku (np 2,5 itd.) Pamiętajmy o zachowaniu proporcji; jeśli na naszym rysunku obiekty są większe, to nie szkodzi. Proporcje powinny pozostać te same, mimo, że większa latarnia wciąż powinna mieścić się w ścianie budynku 2,5 raza.
  • sprawdzanie kątów nachylenia przedmiotów za pomocą ołówka: przyłóżmy w powietrzu ołówek do krawędzi rysowanego obiektu i zróbmy to samo na naszym szkicu – czy kąt się zgadza?
  • budowanie kompozycji (wybór kadru) – wiele na ten temat napisałam w jednym z poprzednich postów.

Rysując z natury warto ćwiczyć szybkie szkice, by obserwować swoje postępy. Po jakimś czasie będzie nam łatwiej uchwycić zmieniające się światło czy przechodzące postacie. Podobnie jak w wyzwaniach związanych z rysowaniem na czas (1 h, 10 minut i minuta i temu podobne wariacje). Przy okazji, szkicując w ten sposób bardzo dobrze przyswaja się zasadę tworzenia od ogółu do szczegółu, ponieważ najpierw, by uchwycić jakąś scenę, zaczynamy od podstawowych brył.

Podsumowując, rysowanie z natury to coś, co naprawdę warto włączyć do swojego artystycznego rozwoju. Dajcie znać w komentarzu, czy już próbowaliście takiego szkicowania. Stawiacie swoje pierwsze kroki? A może jesteście w tej materii starymi “wyjadaczami”? A jeśli jeszcze nie zaczęliście, to co Was powstrzymuje? Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami.